czwartek, 14 stycznia 2016

Popeye Village – rozrywka dla dorosłych i dla dzieci



Wybieracie się na Maltę z dziećmi? A może sami jeszcze nie do końca dorośliście i macie ochotę spędzić dzień na odkrywaniu tajemnic wioski jak z bajki? 

Popeye Village to park rozrywki nad zatoką Anchor Bay, będący pozostałością po filmowej wiosce Sweetheaven. Widoki z góry zachwycają, a kolorowe drewniane domki w połączeniu z szmaragdowozieloną wodą zatoczki są obfotografowywane z każdej strony przez zapalonych fotografów. Nie da się ukryć – Popeye Village cieszy oko i kusi. Czy warto jednak kupić drogi bilet i zwiedzić miejsce od środka? 




My na to pytanie odpowiedzieliśmy tak, i po uiszczeniu niecałych 15 euro/osobę weszliśmy do świata bajkowych chatek, w którym nadal można spotkać Popeye’a i Olive, zrobić sobie z nimi zdjęcie, obejrzeć krótkie scenki z filmu, skorzystać z trampolin, ślizgawek, wykąpać się w Anchor Bay, popływać łódką i najważniejsze...zwiedzić domki od środka! Znajdziemy tu m.in. budynek poczty, biuro burmistrza, dentystę i dom Olive. Ciekawa jest też możliwość obejrzenia filmu o kulisach powstawania Popeye’a i zwiedzenie muzeum komiksów. 



W cenie biletu jest rejs łódką po Anchor Bay, pocztówka i lampka wina, a także nielimitowana możliwość korzystania z leżaków i mini aqua parku. 







Pomimo wygórowanej ceny warto poświęcić kilka godzin na połażenie między chatkami i spędzenie czasu nad śliczną zatoką Anchor. Popeye Village to idealne miejsce dla rodzin z dziećmi, ale i dorośli turyści odnajdą się tu znakomicie. Tu nawet bujnej wyobraźni nie potrzeba, wystarczy szeroko otworzyć oczy i już jesteśmy w bajce :)

8 komentarzy:

  1. Domki wyglądają uroczo, ale za 15 euro chyba bym się jednak nie skusiła ;) Dla rodzin z dziećmi faktycznie idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miejsce wygląda bajecznie. Zważywszy na to, że można tam oprócz spaceru również zrelaksować się plażując cena nie jest taka straszna. Dla dzieci na pewno jest to wielka atrakcja:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niesamowicie pozytywne miejsce, a odskocznia od naszej zimowej rzeczywistości jest jak najbardziej na miejscu.
    Szkoda, że wirtualna ale miło się popatrzy na takie bajkowe i magiczne miejsce. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś wybiorę się tam z moją córcia ;))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Mimo, że dzieci już dorosłe z wielką przyjemnością odwiedziłbym to miejsce :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie byłam w środku, ale z góry podziwiałam piękne, kolorowe domki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe miejsce. Co prawda nigdy nie byłam wielbicielką tej bajki, ale lubię odwiedzać miejsca nietypowe, takie których w Polsce nie sposób spotkać. Wizyta w wiosce może być fajnym pomysłem na oryginalne spędzenie czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Łał, piszę się na to... Czasem tak bardzo pragnę znaleźć się w świecie bajek i baśni :)

    OdpowiedzUsuń