sobota, 3 października 2015

Mój pierwszy raz z airbnb, czyli poradnik dla początkujących



Ci, którzy lubią profil bloga na facebooku wiedzą, że dopiero co wróciłam z Malty i że w czasie pobytu tam pierwszy raz skorzystałam z portalu airbnb, dzięki któremu można wynająć mieszkanie lub pokój od miejscowych. Długo się wahałam, czy z airbnb w ogóle skorzystać, ale ostatecznie oferta bookingu na Malcie okazała się tak niezadowalająca, że postanowiłam zaryzykować.


Jak wyszukać interesującą nas ofertę?
Wpiszcie miejsce, daty, typ lokum, zakres cen – im więcej filtrów, tym oferty bardziej odpowiadające Waszym potrzebom. Mieszkania możecie wybierać też z mapki obok, w ten sposób zobaczycie, gdzie się ono znajduje, a już potem na google maps możecie obczaić okolicę pod kątem znajdujących się w niej sklepów, knajpek, przystanków komunikacji, itp. 

Pamiętajcie, by sprawdzić dokładnie gospodarza od którego będziecie wynajmować mieszkanie! Wybierajcie raczej tych, którzy mają zweryfikowane profile i choć kilka komentarzy. Nie chcecie przecież przyjechać i zastać przysłowiowej dziury w ziemi!


Na airbnb wszystko odbywa się na zasadzie zaufania pomiędzy gospodarzem, a potencjalnym gościem. Już w momencie zakładania profilu ważne jest, by uzupełnić wszystkie dane, napisać coś o sobie, wrzucić zdjęcie, na którym jest widoczna nasza twarz. Po co to wszystko? Otóż gospodarz może wcale nie zaakceptować nas jako gości! Wyobraźcie sobie, że Wy chcecie komuś wynająć mieszkanie. Czy wpuścicie do niego kogoś, o kim nic nie wiecie? A właśnie! Tak samo działa to na airbnb. Ja jako początkujący użytkownik nie miałam żadnych komentarzy, ale postarałam się, by uzupełnić jak najwięcej danych o sobie i gdy już znalazłam interesujące mnie lokum, wysłałam jeszcze wiadomość do gospodarza. Na airbnb jest równie prosty system wymiany wiadomości, co na facebooku, więc możemy bardzo łatwo porozumieć się z kim chcemy.

Rezerwacja i płatność
Sam proces rezerwacji jest bardzo klarowny, po zaakceptowaniu nas przez gospodarza, mamy 24 godziny na zapłatę. Airbnb akceptuje popularne karty debetowe i płatność przez paypal.

Najwięcej wątpliwości w korzystaniu z airbnb budziła we mnie konieczność zapłaty z góry. Bałam się, że kasa mi przepadnie, bo gospodarz okaże się np. oszustem. Uważnie przeczytałam jednak dział pomocy i tam przewodnik dla początkujących, skąd dowiedziałam się, że pieniążki zostaną przekazane gospodarzowi dopiero 24 godziny  po moim przyjeździe na miejsce i niezgłoszenie w tym czasie airbnb żadnych uwag. Uspokojona wpłaciłam kasę i czekałam na wyjazd :)

Za tygodniowy wynajem 70m2 mieszkania w St Julian na Malcie zapłaciłam 350 euro + 50 euro opłaty za rezerwację. Tymczasem pokoje z łazienką w kiepskich hotelikach kosztowały po 420 euro za tydzień i więcej. Wydaje mi się więc, że zrobiłam dobry interes ;)

Kontakt z właścicielką przed i w czasie pobytu uważam za bardzo dobre, samo mieszkanie wyglądało nawet lepiej niż na zdjęciach. Jedyne, co doskwierało to brak klimatyzacji przy 35-stopniowych upałach, były jednak duże wiatraki, po których włączeniu było okej.

Podsumowując, z airbnb na pewno jeszcze skorzystam, zwłaszcza przy dłuższych wypadach. Fajnie sprawdziło się na Malcie, może więc spróbuję w przyszłym roku w Portugalii. Zobaczymy.

PS Wróciłam po długiej nieobecności. Była Malta, były Bieszczady, po których dogorywałam przez tydzień, ale teraz oto jestem i postaram się, choć raz w tygodniu coś pisać. Tyle Sycylii mi jeszcze zostało, a tu Malta już czeka. Może i lepiej, że kolejna podróż dopiero w marcu, mam czas na przemyślenie sobie wszystkiego. Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz zapraszam na facebooka, tam naprawdę więcej i na bieżąco!

9 komentarzy:

  1. Nie słyszałam wcześniej z airbnb, nikt z moich znajomych z tego nie korzystał. Przyznam się, że miałabym pewne obawy, ale po Twoim sukcesie, chyba warto zwrócić uwagę na ten portal :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za ten wpis, te informacje mogą nam się przydać przy planowaniu naszej przyszłorocznej podróży do Norwegii.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekałam na ten wpis. Sama się zastanawiam nad skorzystaniem z airbnb (też z myślą o Portugalii, więc mam nadzieję, że się podzielisz pomysłami na wyjazd - ja na razie myślę o Lizbonie i Sintrze), bo faktycznie, jak się siedzi w jednym miejscu to jest to korzystniejszy układ, niż wynajem pokoju w hotelu.
    Znajomy był w Portugalii w zeszłym roku i korzystał z jeszcze innej strony: http://www.only-apartments.com/
    Trzy razy u nich rezerwował nocleg i trzy razy był bardzo zadowolony. W Lizbonie przez 2 tygodnie mieszkał tu:
    http://www.only-apartments.com/pl/lizbona/casacacilhas_17702/?fPax=2

    Nie wiem jak tam dokładnie to działa z płatnościami (podoba mi się pomysł airbnb z zapłatą gospodarzom dopiero 24h po przyjeździe wynajmującego), ale na pewno dopytam. A sama w wolnej chwili założę sobie konto na airbnb. Coś czuję, że może mi się przydać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny ten apartament i cena przyzwoita.

      Co do Portugalii, to roboczo planuję 10 dni w przyszłym roku. Myślałam o Lizbonie, Sintrze i wybrzeżu Algarve. Pewnie na początku 2016 będę wiedzieć, czy na pewno, bo jednak dalej mnie Włochy kuszą ;)

      Usuń
  4. W maju tego roku pierwszy raz skorzystaliśmy z airbnb i jestem zachwycona. Teraz podróżujemy właściwie najchętniej w ten sposób. Tym bardziej, że zazwyczaj jesteśmy z psami, wtedy w mieszkaniu, tudzież domku jest nam najwygodniej. A jakie perełki można wyszukać, to dopiero! Polecam wszystkim znajomym po kolei.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już słyszałam o airbnb, ale jeszcze nie wypróbowałam. Kto wię? Może kiedyś :))))
    Tylko trzeba by dobrze trafić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy poszukać i na pewno będzie okej!

      Usuń
  6. Cena naprawdę atrakcyjna. Słyszałam o airbnb i też zastanawiałam się czy warto i chyba warto:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń