wtorek, 30 sierpnia 2016

Pomysł na weekendowy wypad: Miśnia



Miśnia to niewielkie miasteczko, położone w Saksonii, ok. 25 km od Drezna. Jest tu co zobaczyć, gdzie pospacerować i napić się dobrej kawy, co czyni to miejsce idealnym na kilkugodzinną wycieczkę. Wizytę w stolicy porcelany warto połączyć ze zwiedzaniem któregoś z licznych saksońskich zamków lub degustację w pobliskich winnicach. 


Po zaparkowaniu auta w centrum handlowym wyruszamy na spacer po starówce. Pierwsze, co mi przychodzi na myśl to jak tu wszędzie czysto i zadbanie! Miasto jest urocze, a te nieliczne zabytki, które ma, są naprawdę warte zobaczenia. Z murów obronnych spoglądamy na miasto, przedzielone rzeką Łabą. Widok całkiem ładny, choć nie jest to mój faworyt.




Kolejne kroki kierujemy na wzgórze zamkowo-katedralne, gdzie znajdują się dwa najwspanialsze miśnieńskie zabytki: zamek Albrechta i Katedra Św. Jana i Św. Donata.  

Albrechtsburg jest uważany za najstarszy niemiecki zamek. To tu w X wieku król Henryk I założył pierwszy militarny gród na skale, jednocześnie czyniąc Miśnię kolebką Saksonii. Obecna postać oczywiście niewiele ma wspólnego z budowlą z 929 roku. Dzisiejszy Albrechtsburg to rezultat pracy na przełomie XV i XVI wieku mistrza Arnolda von Westfalen, który pod czujnym okiem braci Wettinów, stworzył budowlę pełniącą godnie funkcje reprezentacyjne i jednocześnie wyznaczającą nowe europejskie standardy. Cena biletu wstępu to 8 euro.

Katedra Św. Jana i Św. Donata z kolei została założona w 968 roku przez cesarza Ottona. Po licznych przebudowach ostatecznie nadano jej charakter gotycki, w jej wnętrzach można zobaczyć wiele cennych dzieł i pomodlić się na grobach książąt z dynastii Wettinów. Cena biletu wstępu to 6 euro. Można także trochę zaoszczędzić, jeśli chcecie zobaczyć oba zabytki i kupić bilet łączony, który obecnie kosztuje 10 euro.


Dodatkowo trzeba zapłacić za wejście na wieżę widokową, możemy sobie to jednak odpuścić i pójść na kawę do Cafe am Dom (Domplatz 5), z której roztaczają się bajkowe widoki na czerwone, miśnieńskie dachy. Do tego pyszne ciasta. Ceny trochę wygórowane w porównaniu do kawiarni na rynku, ale tu macie i duchowe, i podniebne doznania :)

Oczywiście w Waszym planie nie może zabraknąć wizyty w Manufakturze Porcelany, bo jeśli Miśnia jest znana z czegoś na cały świat, to jest to właśnie to. Ba, miasto było pierwszym w Europie, które zaczęło produkować porcelanę! Bilet wstępu do muzeum to koszt 9 euro.


Miśnia była moim ostatnim przystankiem w czasie majowej wyprawy do zachodnich sąsiadów, tego samego dnia byłam też w Zamku Stolpen, o czym już Wam opowiadałam tutaj, i w Radebeul. Te trzy miejsca możecie spokojnie zobaczyć w 1 dzień, pod warunkiem, że wyjedziecie wcześnie rano i zostaniecie do późnego wieczora. Idealny pomysł na krótki wypad dla mieszkańców Polski zachodniej.

Adres parkingu: Neumarkt 5.
Jeśli jeszcze nie byliście w Saksonii, zapraszam do czytania posta 3 sposoby na weekend w Saksonii, gdzie znajdziecie garść pomysłów na ciekawe spędzenie czasu u zachodnich sąsiadów.

3 komentarze:

  1. Wygląda zachęcająco. Zostało mi kilka miejsc w Saksonii do zobaczenia, w tym właśnie Miśnia i jej porcelana. Może kiedyś jeszcze tam zawitam.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam o tej Manufakturze Porcelany :) Tyle razy miałam ochotę wybrać się w tamte tereny, ale nigdy nie było okazji. A widać, że warto.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe miejsce no i ten widok z góry - lubię, nawet bardzo lubię.
    Chociaż jeśli o Niemcy chodzi, zdecydowanie bliżej mi do Meklemburgii-Pomorza Przedniego. Saksonia to już wyprawa, chociaż też jestem z Polski, co się zachodnią zowie ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń