niedziela, 10 lipca 2016

Algarve w 8 dni i Andaluzja w 5 dni – plan podróży



Trochę mnie tu nie było. Pora jednak odkurzyć pajęczyny na blogu, otrzeć łzy po ostatnim dłuższym wyjeździe w tym roku, przyjąć zmiany, jakie przynosi życie i opracować plan działania. Na razie jednak o minionych już wakacjach, które były pod każdym względem wyjątkowe. 

Andaluzja ogromnie mi się spodobała - widziałem jej niewielki kawałek, bo ileż można zobaczyć w 5 dni, ale jestem zauroczona i chcę wrócić zobaczyć (i zjeść;) więcej. Algarve natomiast to fajne miejsce na wakacje. Idealnie tu pół dnia plażować i trochę zwiedzać. Miasteczka na wybrzeżu są klimatyczne, można wszamać dobrą rybkę, popływać łódką po niezwykłych formacjach skalnych, stanąć na najbardziej wysuniętym punkcie w Europie – Przylądku Św. Wincentego, a nawet zobaczyć fajny zamek. By jednak w pełni cieszyć się portugalskimi wakacjami niezbędne jest wypożyczenie samochodu. O tym wszystkim opowiem w poszczególnych postach, tymczasem zapraszam na plan podróży.

Dzień 1

Przylot do Malagi, wypożyczenie auta, przejazd do Rondy i zwiedzanie



Dzień 2

Setenil de las Bodegas, Zahara de la Sierra, dalsze zwiedzanie Rondy 



Dzień 3

przejazd na Algarve, Cascela Velha, Tavira



Dzień 4

Faro, Rio Farmosa Natural Park


Dzień 5

plażowanie na Praia Falesia, Albufeira


Dzień 6

plażowanie na Praia Falesia


Dzień 7

Praia Marinha, Praia Benagil, Carvoeiro




Dzień 8

Silves, plażowanie w Alvor, Lagos i Ponta Piedade




Dzień 9

Przylądek Św. Wincentego, Forteca w Sagres, plażowanie w Alvor


Dzień 10

plażowanie w Alvor, po południu przejazd do Sewilli


Dni 11-13
Sewilla


I tak w bardzo dużym skrócie wyglądały moje hiszpańsko-portugalskie wakacje :) Wyleciałam 20 czerwca z Wrocławia do Malagi, a wróciłam 2 lipca do Berlina. W stolicy Niemiec wylądowałam po 23.00 (akurat w czasie dogrywki Niemcy - Włochy), a już o 00:50 wsiadłam w Polskiego Busa do Wrocławia. Polecam takie rozwiązanie, jakby ktoś chciał sobie pobyt przedłużyć, bo powrót do Wrocławia jest w piątek o 6 rano, a do Berlina w sobotę przed 19.00.

Niedługo szczegółowe posty, a tymczasem życzę wszystkim pięknej i miłej niedzieli :) 

7 komentarzy:

  1. Zauroczyły mnie zdjęcia z Portugalii, bo że Andaluzja jest piękna to już wiem ;) Czekam na obszerniejsze relacje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w Andaluzji spędziłam 10 dni, ale to również za mało żeby dobrze poznać ten uroczy zakątek Hiszpanii.
    Z przyjemnością będę śledzić Twoje portugalskie wpisy, bo tam jeszcze nie dotarłam.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Andaluzja to jedno z moich bliższych marzeń. Kurde, trochę się rozmarzyłem patrząc na te Twoje zdjęcia. Do mojego wolnego jeszcze trochę czasu. A do dłuższego wolnego jeszcze więcej :) Tym niemniej planuję pod koniec lipca jakiś weekendowy wypad, natomiast na dłuższy wyjazd pozostawiam sobie wrzesień. Dokąd ? Tego jeszcze nie wiem, aż sam sobie się dziwie. To Twój ostatni dłuższy wyjazd w tym roku ? Trochę szkoda, ja z pewnością bym nie wytrzymał i gdzieś jeszcze śmignął :) Podobnie jak Ty powoli wracam na bloga, bo tyle się działo, że hej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na Andaluzję i dwa tygodnie to za mało. :)
    Czekam niecierpliwie na bardziej obszerne relacje. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Patrze na te plaze i widze moja ulubiona andaluzyjska plaze, chyba znowu musze ja odwiedzic :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Po zdjęciach widać, że urlop był super udany. Portugalia dopiero przede mną ale po zdobyciu przez ten kraj Mistrzostwa Europy czuję niesmak :). Tak czy siak zdjęcia super i jak nie jestem fanką plażowania tak z chęcia rozłożyłabym koc na jednej z tych małych, pięknych plaż.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna zapowiedź - Andaluzja, Algarve - brzmi wspaniale, czekam na posty :)

    OdpowiedzUsuń