niedziela, 2 listopada 2014

Jechać do Pizy czy nie jechać? Oto jest pytanie...



Słyszałam, że nic tu nie ma, że dla samej Krzywej Wieży nie warto, że nudne miasto i nieciekawe. Mimo to pojechałam, choć głównie dlatego, że chodzą słuchy, że osławiona wieża może się zawalić, a być w pobliżu i nie zobaczyć jednego z najsłynniejszych zabytków świata – grzech.



Tak więc we wtorek po południu wsiadamy we Florencji na stacji Santa Maria Novella, by godzinę później wysiąść na dworcu głównym w Pizie. Szybkie zameldowanie w hotelu (o którym więcej na końcu tekstu) i ruszamy spacerem do Pola Cudów!


> > > bilet na pociąg Florencja – Pisa: 8 euro/os < < <


Nasza droga wiedzie od okolic Stazione Centrale przez most na rzece Arno i dalej przez bardzo zadbane ulice i place. 





Piza wydaje się być miastem, w którym fajnie by się studiowało. Nie ma tu tak wielu turystów jak w Florencji czy Sienie, ceny są przystępne, jest czysto i dookoła pełno fajnych knajp. Nie ma się, co dziwić, to tu powstał jeden z pierwszych uniwersytetów na świecie. Poza tym Pisa jest dobrym miejscem wypadowym do zwiedzania tej części Toskanii, a także sąsiedniej Ligurii, oddalonej o trochę ponad godzinę pociągiem.






Trzeba jednak przyznać, że gdyby nie Pole Cudów, wpisane na Listę Dziedzictwa UNESCO w 1987 roku, Piza byłaby tylko kolejnym ładnym włoskim miastem, do którego pewnie nawet nie chciałoby się jechać, bo brakuje mu uroku Sieny czy splendoru Florencji.

I już ją widać w oddali...


Pole Cudów to sporych rozmiarów plac, na którym znajdują się osławiona Krzywa Wieża, Katedra Santa Maria Assunta i przepiękne Baptyserium pod wezwaniem Św. Jana Chrzciciela.

Najciekawsze okazało się być podglądanie tłoczących się na placu ludzi, którzy próbowali zrobić sobie wyjątkową fotkę, jak to niby podtrzymują Wieżę by nie upadła lub ją popychają :) 

Sama Wieża robi wrażenie, nie można jej tego odmówić. Zawali się, czy nie, na dobre wpisała się już w historię światowej architektury i włoskich zabytków. 


>>>Aby móc wejść na jej szczyt, trzeba wcześniej zarezerwować bilet na określoną godzinę, wchodzi się zawsze w grupie, a na górze można przebywać tylko 30 minut. Przed wspinaczką po ok. 300 schodach, trzeba zostawić torby, plecaki, itp. w przechowalni. Na górę można wziąć ze sobą tylko aparat. Koszt to 15 euro/os.<<<

Ja na szczycie nie byłam, bo do końca nie wiedziałam, o której do Pizy przybędę. Trudno mi więc powiedzieć, czy warto wydać 15 euro, czy widoki zapierają dech, itp. Musicie sami ewentualnie wejść i ocenić :)

No i na koniec jeszcze kilka fotek.










Nasz nocleg w Pizie
Jedyny hotel w jakim byliśmy w czasie tego wyjazdu i był to zdecydowanie najgorszy nocleg! Hotel La Torre (tu link do strony hotelu na booking.com) jest trzygwiazdkowym obiektem, usytuowanym 2 minuty piechotą od dworca i 20 od Pola Cudów. Lokalizacja jest więc znakomita, poza tym cóż... Obsługa właściwie nie mówi po angielsku, łazienka syfiasta i śmierdząca, a na śniadanie było nieświeże pieczywo i słaba kawa. Cena za noc w pokoju dwuosobowym z łazienką to 80 euro. Dokładnie tyle samo płaciliśmy w pensjonacie we Florencji, a było o niebo lepiej! Jednym słowem: nie polecam, nawet na 1 noc! 

Miło mi Was poinformować, że wczoraj minął tydzień, odkąd zaczęliśmy wykańczać nasze mieszkanie. Na razie ocieplamy dach i na górze zrobiliśmy podłogę. Mam nadzieję, że za tydzień weźmiemy się w końcu za łazienkę na dole. Mam projekty kuchni z salonem i łazienki. Chcecie zobaczyć? :D

16 komentarzy:

  1. W sumie Piza wygląda całkiem przyjemnie, ale to chyba mają do siebie Włochy każde miastczko jest przyjemne a inne są bardziej przyjemne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda :) Cały kraj jest piękny :)

      Usuń
  2. Chcemy, chcemy! :) Kiedy się wprowadzacie? Dzięki za ostrzeżenie co do hotelu, jak będę w Pizie to się tam nie zatrzymam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku, ale tak naprawdę trudno powiedzieć.

      Usuń
  3. Kurcze, 15€ to dość sporo na warunki studenckie :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie bym tam pojechał. Choćby z tego powodu, aby zobaczyć tę wieżę. Przyznam, że od jakiegoś czasu moja metoda jest prosta. Jeżeli ktoś mi mówi (nie jedna osoba), że dokądś nie warto jechać to ja chcę tam pojechać. Nie wiem czy to głupi upór czy chęć przekonania się na własnej skórze, że rzeczywiście nie jest fajnie. Ale zrobiłem tak kilkukrotnie np. jadąc do Malme czy Mińska. Słyszałem, że nie warto tam jechać, bo nie. Pojechałem i byłem bardzo zadowolony z wyjazdów. Owszem może w samym Malme nie ma co robić przez 4 dni. Ale stamtą niedaleko do Kopenhagi. Z resztą można i gdzieś po Szwecji pojeździć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Ja jestem zdania, że zawsze warto się samemu przekonać, a nie tylko słuchać innych. Już słyszałam, że Portofino jest mega przereklamowane, a wróciłam zachwycona :)

      Usuń
  5. Ja bym chętnie pojechała :)
    Niestety nie po drodze mi, jak to mówią. Moja lista podróżna na razie ma zupełnie inny kierunek. Ale kto wie ? Może kiedyś ?
    Trafiłam do Ciebie przez przypadek, ale już szukam, jak tu dodać do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj warto! Zachęciłaś mnie przepięknymi zdjęciami.
    Czekam też na zdjęcia z Waszego gniazdka. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tez bym pojechała i nie przejmowała się opiniami innych, że nie warto. Trzeba samemu sie czasem przekonać :)
    Co do projektów - ja chcę zobaczyć!!!! :)))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale jak to jechać czy nie jechać? Jasne, że jechać! A opiniami nie można się przejmować, zawsze lepiej przekonać się samemu czy opinie są słuszne czy nie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja żałuję, że byliśmy tylko na Piazza Miracoli, uległam właśnie komentarzom, że nie warto, bez sensu itd. Wydaje mi się, że Pisa by mi się spodobała. Pamiętam, że wiele osób podobnie pisało o mieście Volterra, a ja byłam nim zachwycona. Najlepiej, więc sprawdzić i przekonać się na własne oczy czy warto czy nie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hmm...no mnie tez jakos do tej Pizy nie ciagnie, wiec przypuszczam ze jak juz sie kiedys udam w tym kierunku, to raczej sobie ja daruje...

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie. Chętnie bym tam pojechała (może zdążę, nim wieża się zawali ;D). Ale 15 euro za wyjście na wieżę, to chyba jednak sporo. Szkoda by mi było kasy. :/

    A gdzie zdjęcie jak podpierasz wieżę? :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Ty słyszałaś, że Krzywa Wieża zawali się a ja, że zostanie wyprostowana.
    Niemal każdy ją prostuje.
    Jestem oczarowana Twoimi zdjęciami. Są doskonałej jakości.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń