sobota, 13 maja 2017

Guimarães - tam, gdzie wciąż czuć średniowiecze



Nazywane kolebką Portugalii, Guimarães, było pierwszą stolicą kraju; tu także urodził się późniejszy król Alfons I Zdobywca, który na swoją siedzibę wybrał górujący nad miastem zamek. Założone w drugiej połowie IX wieku miasto do dziś zachwyca przepięknie zachowaną starówką, która została zresztą w całości wpisana na listę UNESCO. 


Nieśpieszny spacer brukowanymi uliczkami, chwile wyciszenia w kościele klasztoru Matki Boskiej Oliwnej, filiżanka kawy wypita na Praca de Olvieira, zwiedzanie ruin zamku i wreszcie wjazd kolejką liniową na wzgórze Penha... Guimarães bardzo mi przypadło do gustu. Czułam się tu w swoim żywiole. 

Miałam przez jeden dzień wrażenie, jakbym przeniosła się do innej epoki, do średniowiecza z jego tajemnicami i sekretnymi zaułkami.





Praça de São Tiago obfotografowałam ze wszystkich stron: odrestaurowane kamieniczki, kolorowe krzesełka, nawet pochmurne niebo - wszystko to pięknie współgrało ze sobą. 




Były chwile, gdy żałowałam, że niebo nie jest błękitne, ale zaraz przychodziło mi na myśl, że pogoda idealnie pasuje do klimatu Guimarães.





Po opuszczeniu zabytkowego centrum i zwiedzeniu zamku (bilet wstępu 2 euro) udałam się w kierunku kolejki liniowej. Po drodze zobaczyłam niezwykłej urody kościół -  Nossa Senhora da Consolação.


W to marcowe popołudnie byłam jedyną osobą, która akurat postanowiła wjechać na wzgórze Penha. Koszt biletu w obie strony to 5 euro. Podróż trwa ok. 5 minut. Na górze bardziej niż widok na miasto zachwycił mnie park. Czułam się tu jak w zaczarowanym świecie. 



Guimarães zwiedziłam w ramach 1-dniowego wypadu z Porto. Do miasta dostaniecie się bez problemu pociągiem ze stacji São Bento. Podróż trwa ponad godzinę, a bilet w jedną stronę kosztuje mniej niż 4 euro.

7 komentarzy:

  1. Masz rację, taka pogoda idealnie wpasowała się w klimat miasta. Pięknego miasta.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miasto wygląda bardzo klimatycznie. Mam nadzieję, że kiedyś trafię do Portugalii :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo podoba mi się ten skwerek ze stołami i kolorowymi krzesłami, ma w sobie urok ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :) Aga

    OdpowiedzUsuń
  4. Och miasto w moim klimacie, uwielbiam takie. Jeszcze te rozstawione krzesełka, nic tylko usiąść i się delektować architekturą...Pięknie
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Beatriz, coraz bardziej przekonuję się, że Portugalia ma wiele urokliwych miejsc.Nie, nie, nie zdradzę Grecji, będę do niej wracać, ale planujemy z M., by poznać bardziej Włochy, Portugalię i Hiszpanię.
    Zamek i kościół robią wrażenie, wzgórze Penha także.
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń