Dziś ostatni post z wyjazdu do Wiednia przed 4 laty. Relacja bardzo okrojona, bo niewiele już pamiętam. Jedyne, co się zachowało, to niezbyt dobrej jakości zdjęcia.
Mimo to, zapraszam na spacer ulicami tego pięknego miasta. A obszerniejsze posty obiecuję kiedyś, gdy jeszcze tam wrócę :)
Na początek zabieram Was do Belwederu, barakowego pałacu księcia Eugeniusza Sabaudzkiego, w którym niegdyś odbywały się liczne bankiety
i uroczystości, a obecnie mieści się muzeum, gdzie można zobaczyć kilka obrazów Klimta i liczne dzieła sztuki austriackiej, szczególnie z okresu secesji.
Górny Belweder od Dolnego, pełniącego za Marii Teresy funkcję letniej rezydencji oddziela przepiękny francuski ogród:
Z Belwederu udajemy się do centrum miasta na Stephansplatz, gdzie mieści się Katedra Św. Szczepana, liczne kawiarnie i skąd spacerem można dojść do drugiej po Schonbrunnie ważnej cesarskiej rezydencji - Hofburgu.
A stamtąd już widać Ratusz:
Idąc dalej przez Burg-Ring możemy trafić na Plac Marii Teresy wraz z dwoma ogromnymi muzeami: Historii Sztuki i Historii Naturalnej.
Kolejnym ciekawym budynkiem w okolicy jest Parlament wraz ze znajdującą się przed nim fontanną Ateny:
A kto szuka chwili wytchnienia od miejskiego zgiełki, powinien udać się do Stadtparku, gdzie czeka na nas kwietny zegar i pomnik Straussa syna.
Na koniec proponuję wizytę w Karlskirche, jedynym z moich ulubionych barokowych kościołów
lub zwiedzanie wiedeńskiej opery:
Kiedyś mam nadzieję zrobić dokładniejszą relację z Wiednia, ale by tego dokonać, muszę tam wrócić. Po 4 latach niestety niewiele pamiętam, musicie mi więc wybaczyć.
Tymczasem czytajcie pozostałe posty ze stolicy Austrii:
1) Ogólne spostrzeżenia, organizacja i ceny 2) Majestatyczny Schönbrunn
3) Hundertwasserhaus i KunstHaus Wien